
“Człowiek umiera zawsze za szybko,
razem z człowiekiem umiera wszystko,
tylko wspomnienia po nim zostają,
które po czasie mgliste się stają,
których tak wiele, a jednak za mało
znowu za szybko wszystko się stało.
Czasu nie było na pożegnanie,
pozostał ból i w sercu łkanie.”
Historia każdej szkoły nie składa się wyłącznie z budynku, sal lekcyjnych czy programów nauczania. To przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą.
Pożegnaliśmy jedną z takich osób, która na stałe wpisała się w historię Zespołu Szkół Nr1 im. Mikołaja Kopernika, popularnego “Ekonomika”, osobę, która przez całe swoje życie niosła innym to, co najcenniejsze – mądrość, dobroć i cierpliwość; emerytowaną nauczycielkę, kobietę, która nie tylko uczyła, ale przede wszystkim kształtowała ludzi.
Mówi się, że „nauczyciel zostawia ślad, którego nie da się wymazać”. I właśnie taki ślad pozostawiła po sobie pani Krystyna Kotulińska. W sercach uczniów, którzy dzięki niej uwierzyli, że potrafią więcej. W pamięci kolegów i koleżanek z pracy, którzy widzieli w niej człowieka o wielkim sercu. W swoich bliskich, dla których była ostoją spokoju i ciepła.
Pani Krystyna Kotulińska urodziła się 13 czerwca 1946 roku w Ćmielowie. To tutaj uczęszczała do szkoły podstawowej i średniej, po skończeniu której rozpoczęła studia na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej – Curie w Lublinie , które ukończyła w 1968,otrzymując tytuł magistra filologii polskiej. I od tego roku zaczęła pracę w Zespole Szkół Ekonomicznych, z którą to szkołą związała całe swoje życie zawodowe, aż do przejścia na zasłużoną emeryturę w 2004 roku, ale jeszcze przez 3 lata pracowała w szkole.
Była osobą, która rozumiała, że nauczanie to nie tylko przekazywanie wiedzy, ale przede wszystkim spotkanie z drugim człowiekiem, że szkoła jest miejscem, w którym nie tylko się uczy, ale kształtuje się charakter. Pamiętała, że nauczyciel może pomóc by to, co najważniejsze młodzi ludzie odkrywali we własnym wnętrzu. Potrafiła słuchać, wspierać, dodawać odwagi.
Jej słowa często były dla innych światłem- takim, które prowadzi, ale nie oślepia.
“Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”
A Pani Krystyna widziała sercem – swoich uczniów, swoją rodzinę, świat wokół siebie.
Choć Jej głos już nie wybrzmi w szkolnych murach, a Jej kroki nie zabrzmią na korytarzu, to Jej lekcje pozostaną. Te najważniejsze – o dobroci, cierpliwości, szacunku i miłości do ludzi.
Wierzymy, że teraz jest w miejscu, gdzie panuje pokój, a my zachowamy Ją w pamięci taką, jaką była: ciepłą, mądrą, uśmiechniętą, zawsze gotową pomóc.
Na koniec warto przywołać jeszcze jedno zdanie, które tak dobrze oddaje sens Jej życia.
“ Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim”.
A pamięć o Pani Krystynie, będzie trwała – w Jej Bliskich, koleżankach i kolegach z „Ekonomika”, w Jej uczniach, w każdym kogo spotkała na swojej drodze.





